sobota, 1 sierpnia 2015

W

o godzinie
siedemnastej na spacer
wychodzę
krwawy

nie idę sam bo
z kochanką swą
Warszawą będę

poszedłem z nią przez
uliczkę ciasną szepnęła
do ucha mi ,,słabnę
broń mnie, mój drogi
ochroń mnie przed gradem
kul"

i ochroniłem

ciałem swym
i
życiem

71 lat temu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz