widzę cię
czasem
we włosach
mężczyzny schodzącego
ze schodów
przede mną -
do twoich podobne
widzę cię
w tym instrumencie
na którym zwykłeś grać
słyszę cię o
słyszę
w głosie tego
nieznajomego
rozmawiającego obok
przez
telefon
i boję się tylko
że wrócę do ciebie
tylko po to byś
kontynuował dzieło destrukcji
duszy mej
nie chcę cię już nigdy
więcej
Głębsze niż by się wydawać mogło na początku.
OdpowiedzUsuńDobry wiersz...