piątek, 12 czerwca 2015

*** (już nie pada...)

już nie pada
deszcz przyjacielem był
mym

on jak ty
odszedł słyszę
wycie syren

alarmowych

coś umarło
ale ja
żyję jestem
jak herbata biała
po zaparzeniu
ujrzałam
piękno swoje wartość

1 komentarz: